piątek, 30 sierpnia 2013

TO JUŻ 7 DZIEŃ DIETY ! jak ten czas szybko mija ! ;) i... i szkoła, plus mecz ;(

Tak to już 7 dzień diety !

 WOW super ;) jestem z siebie dumna, niestety po drodze zdarzały się wpadki gdzie miałam swoje słabości... jednak i tak wiem, ze jest dobrze :) no dobra, dzisiaj zważyć się nie byłam, ale mam nadzieję, że jutro pójdę ;) Na pewno jutro pójdę, bo jutro ( podobno, nie jestem pewna ) idę na zakupy z mamą... jak wiecie zbliża się szkoła ... ;_; książki już kupione, gorzej z zeszytami i innymi przyborami ;* zatem może po drodze kupię wagę, lub pójdę do apteki :^ no dobra... to, że to już 7 dzień diety nie oznacza, że będę się obżerała bo to już koniec, wcale nie ! moja dieta ma trwać z miesiąc ;) więc z dietą to nie koniec ;C a tutaj co dzisiaj zjadłam ;D WIEM KOLACJA JEST ŻAŁOSNA XD :

Śniadanie - pieczywo chrupkie x3 ( 36 ) szynka mielona, konserwowa ( 20 ) pomidor ( 5 ) = 61 
Obiad - kotlet mielony wieprzowy ( 169 ) z pieczarkami ( 10 ) mizeria ( 20 ) BARDZO MAŁO ziemniaków, jedna łyżka ( 50 ) = 249 
Deser - kakao ( 176 ) + lód ( 28 ) = 204 
kolacja - 10 tic tac'ów ( 20 )

obliczenia - 61 + 249 + 204 + 20 = 534

A co do szkoły :

Jak wiecie, poniedziałek i koszmar się zaczyna ;O znowu szkoła, znowu nauczyciele którzy zawsze się czegoś przyczepią, zawsze jakieś bachory które ci uprzykrzają życie :p niestety... mam nadzieje, że to przeboleje... na szczęście na urlop macierzyński odchodzi pani od matmy... i będzie inna pani <3 !!! to dobrze, bo tamta była do niczego ! nie potrafiła uczyć...d o tego dopiero ze studiów... więc nie ma doświadczenia, a jak na złość akurat nam się trafiła... ale teraz ma być inna i ma być podobno lepsze :) a jak wam idzie w szkole ? 


A co do meczu :

Mecz był beznadziejny... Śląsk przegrał ;( niestety... no to trochę przesada z tymi 5 bramkami... trudno... nic na to nie poradzę... 



TO PAAA ! mam nadzieje, że już jutro poznam swoją wagę ;) i wy też... :> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz